Kluby:
 WLKS Kmicic Częstochowa
Flaga Polski 

Trener/Manager:
Marcin Słoma

Urodziny:
3 sierpnia

Kontakt:
triathlon@mariaczesnik.pl


Maria Cześnik

2012-05-11
WTS San Diego - 27M

WTS San Diego, to był mój ostatni start kwalifikacji olimpijskich. Zależało mi by dobrze wystartować i zapewnić sobie tym startem juz kwalifikację (TOP36 w symulacji olimpijskiej). Miejsce 27, które zajęłam dało mi ponad 100 pkt i obecnie jestem sklasyfikowana na 30 miejscu. Pomimo braku mnie na liscie startowej w ostatnim starcie kwalifiacyjnym w Madrycie, moja pozycja i zdobycz punktowa zapewni mi kwalifikacje olimpijską na 99%. Teoretycznie jeszcze moze mnie wyprzedzić 7-8 dziewczyn.

Sam start oceniam pozytywnie, dobre pływanie, rower i bieg 36:14, dały mi 27 pozycję. Biorąc pod uwagę moją kontuzje (pękniete palce u nogi), to wynik, który powinien mnie satysfakcjonować. 

Najwięcej problemów miałam na dobiegu z wody do boksu, gdzie straciłam grupkę, w której byłam po pływaniu, ale na rowerze odrobiłam tę stratę i do strefy zmian wjeżdżałam w dużej ponad 30-to osobowej grupie, która przyjechała 2 minuty za 8-ma prowadzącymi dziewczynami.
 Bieg na dobrym poziomie zapewnił mi 27 miejsce. Start ten po raz kolejny pokazuje na jak wysokim poziomie są dziewczyny na świecie i aby mysleć o dobrym starcie na IO w Londynie, należy biegać w okolicach 35 minut lub poniżej. Każda słabość to strata 4-5 pozycji, bo różnice są bardzo małe.

Przede mną teraz chwila wypoczynku po którym zamierzam zacząć przygotowania do najważniejszego startu w tym roku. 


2012-05-06
Puchar Świata Huatulco - 13M

 

   W niedziele rano startowałam po raz drugi w tym roku w Pucharze Świata. Zawody odbyły się w małym meksykańskim kurorcie Huatulco.
   W skrócie - druga grupa po nie za dobrym pływaniu, spokojny rower i niezły jak na tak ciężkie warunki bieg. Na mecie zameldowałam się jako 13 zawodniczka. Niestety przy wbieganiu do wody tak niefortunnie postawiłam stopę, że według wstępnej opinii lekarza mam pęknięte dwa palce. Mimo bólu wiedziałam, że muszę ukończyć zawody i zdobyć punkty do rankingu olimpijskiego, gdyż do końca kwalifikacji pozostały tylko 3 starty - ten w Huatulco i dwie serie MŚ.
   Pierwsza Seria MŚ jest już w najbliższy piątek w San Diego. Po dotarciu do San Diego i konsultacji z lekarzem podejmiemy decyzje odnośnie tego startu. Obecnie jestem na 29 pozycji w rankingu olimpijskim jednak różnice punktowe nie są na tyle duże by można być w 100% pewnym kwalifikacji olimpijskiej, którą daje mi 36 miejsce.
Ostatni start kwalifikacyjny to MŚ w Madrycie gdzie planowałam startować. Niestety Polski Związek Triathlonu zapomniał wysłać zgłoszenia do zawodów na czas i obecnie żaden polski zawodnik nie ma prawa startu.


2012-04-20
ME Eilat - 19M

Mój udział w ME w Eilat, to start indywidualny w piątek i niedzielny w drużynie.

Start indywidualny zakończyłam na 19 miejscu. Po dość pechowym pływaniu, straciłam szansę na dobrą lokatę. Do strefy zmian po rowerze dotarłam juz z dużą stratą. Bieg więc nie miał zbyt dużego wpływu na moją pozycję i ostatecznie zajęłam 19 lokatę. Wynik jest więc ponizej moich oczekiwań. Na szczęście widzę, iż moja dyspozycja rośnie i oczekuję coraz lepszej postawy ze swojej strony w kolejnych startach. 

W niedzielę wystartowała także Polska reprezenatacja w druzynie. Swoją zmianę ukończyłam na drugim miejscu, tuż za plecami prowadzącej ukrainki. Ostatecznie zajęlismy 6 miejsce.

Teraz przede mną kilka dni wytchnienia i zawody w Huatulco.


2012-04-14
WTS Sydney - 36M

Start w Sydney za mną, zajęłam 36 miejsce. Po pływaniu i rowerze byłam w pierwszej grupie, a więc zrobiłam do tej pory to, co do mnie należało. Niestety bieg juz nie wyszedł mi tak dobrze i w rezultacie zajęłam 36 miejsce. Myślę, że powinnam w tym starcie pobiec minutę szybciej, ale niestety tak się nie stało. Ogólnie w klasyfikacji Word Triathlon Series zajmuję 26 miejsce. W piątek przede mną kolejny start w Mistrzostwach Europy w Eilat. Przed tym jednak bardzo długa podróż...


2012-03-25
WC Mooloolaba - 30M

Pierwszy start mam juz za sobą. Był to ciężki start, bo w bardzo trudnych warunkach. Pływanie przy wysokiej fali i prądach, rower i bieg przy dużym wietrze. Start ten traktowałam jako wprowadzenie do sezonu. Nie liczyłam na wynik, gdyż specjalnie nie odpuściłam trenigów. Teraz pozostaje mi przeanalizować go z trenerem i wyciągnąć wnioski.

Za 3 tygodnie WTS w Sydney i tam będę chciała sie dobrze zaprezentować.


2012-03-16
Przed pierwszym startem

Od ponad trzech tygodni jestem za obozie w Gold Coast w Australii. Wspaniałe warunki treningowe, dobra atmosfera i piękna pogoda, sprzyjają ciężkiej pracy.
Mam już za sobą kilka sprawdzianów, start w biegu ulicznym, mały wyścig kolarski i wszystko wydaje się być na dobrej drodze. Za ponad tydzień wystartuję w pierwszym tegorocznym starcie w Pucharze Świata w Mooloolabie. Mimo, że nie będzie to mój start docelowy i wystartuję z mocnego treningu, chce zrobić mocne przetarcie przed sezonem. Na liście startowej jest ponad 70 kobiet i właściwie cała czołówka światowa. Mimo, że będą to na pewno ciężkie zawody, jestem bardzo ciekawa w jakiej formie są dziewczyny w roku olimpijskim i z niecierpliwością czekam na start.
zapraszam do galerii..


2012-02-15
Przygotowania do sezonu

Przygotowania do sezonu 2012 idą pełną parą. Ostatnio przebywałam na zgrupowaniu wysokogórskim w Sierra Nevada, gdzie skupiłam się głównie na pływaniu i biegu. Zgrupowanie oceniam pozytywnie. Udało mi sie zrealizowac założenia na to zgrupowanie. 

Obecnie, po powrocie do domu, jestem po badaniach lekarskich oraz wydolnościowych w Isntytucie Sportu , które pzwolą mi ocenić obecny stan mojego organizmu oraz wyznaczyc kierunki dalszych przygotowań.

Po krótkim pobycie w Warszawie, udaję się juz na bezposrednie przygotowania, przed czekającymi mnie dwoma startami w Australii. Jak do tej pory wszystko idzie po mjej myśli. Teraz czeka mnie okres bardzo ciężkiej pracy, która mam nadzieję, przyniesie  rezultaty podczas startów w sezonie.


2012-01-16
Podsumowanie 2011

Podsumowując rok 2011, oceniam go pozytywnie. Nie jestem jendak z niego w 100% zadowolona. Nie udało mi sie zrealizowac wszytkich celów, jakie sobie założyłam na ten rok. Moje starty w tym roku przebiegały po sinusoidzie.. początek roku dobry, potem spadek dyspozycji (przez chorobę) i końcówka pozytywna. Niestety w okresie czerwiec-lipiec moja dyspozycja daleko odbiegała od oczekiwań. W tym okresie miałam kilka ważnych startów, łacznie z ME, których nie moge zaliczyc do udanych.

Pozytywem sa jednak kwalifikacje olimpijskie. Rok 2011 zakonczyłam na 29 miejscu w tym rankingu (kwalifikuje sie 50 najlepszych).

Zanotowałam tez kilka znaczących wyników łacznie z zdobyciem kolejnego tytułu Mistrzyni Polski:

Światowe Igrzyska Wojskowe Rio de Janeiro – 3 miejsce indywidualnie, 1 miejsce drużynowo

Puchary Świata - 6 miejsce Ishigaki (Japonia), 10 miejsce Guatape (Kolumbia.)
11 miejsce Auckland (Nowa Zelandia),12 miejsce Tongyeong (Korea Pd)
World Championship Series - 17 miejsce w Sydney (Australia), 17 miejsce w Yokohama (Japonia)

Wyniki te pozwoliły mi na zajęcie 40 miejsca w rankingu ITU.

Na rok 2012 stawiam sobie wyzsze cele, łącznie ze startem olimpijskim, gdzie chcę pokazać sie z jak najlepszej strony. 


2011-12-22
ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE


2011-12-18
Bieg XIV Grande Prémio de Natal - 1M

Podczas mojego wypoczynku, po długim i ciężkim sezonie, na słonecznej i malowniczej Maderze, wzięłam udział w biegu. Sprawił mi on bardzo dużo frajdy. Trasa, choć tylko miała 4800m, okazała się bardzo wymagająca. Wyspa ta nie ma żadnego odcinka płaskiego, więc bieg prowadził po malowniczych  uliczkach Machico, albo pod górę albo z góry. 

Pomimo, że traktuje ten pobyt jako wypoczynek i najwięcej czasu przebywam na basenie... opalając się :), to udało mi się zwyciężyć w tym biegu. Takze połączyłam przyjemne z pożytecznym i bardzo miło będę pamiętać pobyt na Maderze..nie tylko z jej malowniczości.


2011-12-04
Weekend na Sycylii

Ostatni weekend udało mi się spędzić na słoneczniej Sycylii.

W niedzielę w Palermo wystartowałam w XXX Triathlon de Mediterraneo, na który zostałam zaproszona przez organizatorów.Finał zawodów złożony z 10 zawodniczek odbył się na dystansach: 500m pływania, 13 km na rowerze i 3,5 kilometra biegu. Zawody te, które wypadły w przerwie mojego sezonu były dla mnie bardzo miłą formą spędzenia wolnego czasu, tym milszą że stanęłam na drugim stopniu podium. Zwyciężyła Rachel Klamer z Holandii a 3 miejsce zajęła Sara Vilic z Chorwacji.

Wśród mężczyzn jako pierwszy na mecie zameldował się Tony Moulai (FRA) przed Aurelien Raphael (FRA)i Uxio Abiun (ESP).Był to bardzo udany weekend, dopisała pogoda, a organizatorzy zapewnili mnóstwo atrakcji


2011-11-20
Puchar Świata Auckland - 11M


Mój ostatni start w Pucharze Świata w Auckland zakończyłam na 11 miejscu. Z wyniku jestem zadowolona, gdyż umocnił on mnie w rankingach (ITU, Olimpijski). W tym momencie jestem na 29 w rankingu Olimpijskim, co daje mi silną pozycję wyjściową na przyszły sezon w walce o Igrzyska. Teraz przede mną okres wypoczynku oraz zawody pokazowe we Włoszech, na które jestem zaproszona przez organizatora.


2011-11-11
Bieg Niepodległości - 3M

 

Zaraz po przylocie z Kolumbii wziełam udział w corocznym warszawskim Biegu Niepodległości. Pomimo zmęczenia ponad 30-to godzinną podróżą postanowiłam w nim wystartować, gdyż uznałam, że bedzie to znakomity dla mnie trening przed moim ostatnim startem w Pucharze Świata. Wynik jaki osiągnełam 36:15, pozwolił mi zająć 3 miejsce. Miejsce na podium zawsze cieszy. Dwie pierwsze zawodniczki były tego dnia poza moim zasięgiem. Zwyciężyła Iwona Lewandowska (33:42), druga była Agnieszka Gortel (34:00). 

Teraz czeka mnie krótki pobyt w Warszawie i przelot do dalekiego nowozelandzkiego Auckland. Długi sezon daje mi się juz we znaki i po tym starcie nastąpi czas zasłużonego odpoczynku :)


2011-11-06
Puchar Świata Guatape - 10M

Za mną kolejny strat w Pucharze Świata, tym razem w Kolumbijskim Guatape. Start odbył się na wysokości około 2 tyś. metrów n.p.m. Miał to być start w którym decydującą dyscypliną miał być rower, gdyż planowany był około 2 km podjazd pokonywany 8 razy. To bardzo nietypowa trasa jak na olimpijską odmianę triathlonu, gdzie rower jest najmniej znaczącą konkurencją i zwykle odbywa się na szybkich mało selektywnych trasach.

Tym razem miało być inaczej, ale niestety tylko miało. Organizatorzy z powodu deszczu najpierw przesunęli godzinę startu, a następnie ogłosili zupełnie niespotykaną i kontrowersyjną decyzje o zmianie startu z olimpijskiego na sprint, czyli skróceniu całego wyścigu o połowę- 750m pływania, 20km na rowerze i 5 biegu. Podczas gdy w pływaniu i biegu odjęto połowę rund, to na rowerze zmieniono trasę z górzystej na prawie płaską i cały wyścig zmienił swój charakter. Być może zmianę trasy można uzasadnić ulewnym deszczem i błotem na drodze w górach, natomiast skrócenie i pływania i biegu nie miało żadnych podstaw.

Dla mnie była to bardzo niekorzystna decyzja, gdyż ostatnie tygodnie spędziłam w Denver w Kolorado, bardzo mocno szykując się do górskiego wyścigu kolarskiego , spędzając wiele godzin na rowerze i pokonując wiele kilometrów po górach. Taki trening był zupełnie nieodpowiedni do trasy „nowego” wyścigu, jak i do jego krótkiego dystansu. Jako starsza już zawodniczka, mam słabszą prędkość, i zyskuje w drugiej połowie i pływania i biegu, których w Guatape zabrakło. Sprint, czyli dystans na którym odbywają się zawody juniorów jest korzystniejszy dla młodych zawodników lub dla takich którzy wykonują mniejsze objętości treningowe.

Krótki, godzinny wyścig ukończyłam na 10 miejscu. Nie jest to oczywiście słabe miejsce, ale jestem rozczarowana zmianą trasy i skróceniem wyścigu. Były to po prostu zupełnie inne zawody niż planowane. Żałuje że nie miałam okazji sprawdzić się na ciężkiej kolarskiej trasie do której bardzo dobrze się przygotowałam i wierze że mogłam zrobić życiowy wynik podczas tego wyścigu. Ale trudno,

 trzeba się cieszyć z punktów do rankingu olimpijskiego i szykować do kolejnego startu za dwa tygodnie w Auckland.

 

Jestem bardzo zadowolona z obozu w Denver, tu pozdrowienia dla Grzegorza Zgliczyńskiego u którego mieszkaliśmy, trening w górach jest moim ulubionym treningiem kolarskim, a w Denver są jedne z piękniejszych tras na jakich miałam okazje trenować.


2011-10-15
Puchar Świata Tongyeong - 12M

Start w Koreańskim Tongyeong ukończyłam na 12 miejscu. Na wyniku zaważyło pływanie, gdyż nie udało mi się przypłynąć w I-szej grupie, tracąc do niej parę sekund, co na rowerze przełożyło się niestety na około 50. W mojej grupie pracowałyśmy tylko 3, więc bardzo ciężko było odrobić straty oraz później zacząć dobrze bieg. Stąd też pierwsze 2 rundy bardzo ciężko mi się biegło i dopiero w końcówce 2 rundy odnalazłam swój rytm. Ostatnie kilometry, to walka o jak najlepsze miejsce. Do pierwszej 10-ki (co było moim celem na te zawody) zabrakło niewiele. Oceniając mój start, to jestem zadowolona ze zdobyczy punktowej w klasyfikacjach olimpijskiej i ITU, która pozwoli mi awansować w obu rankingach. Natomiast swój start ocenim średnio i będę się starała poprawic ten wynik w następnych zawodach cyklu Pucharu Świata w Kolumbijskiej Guatape (6.11.2011)


2011-10-03
Ostatnie starty

Koniec sezonu zbliża się wielkimi krokami. Czekają mnie jeszcze 2 ważne starty w kontekście klasyfikacji olimpijskiej. Najbliższy start to Puchar Świata w Tongyeong, a następnie jak uda mi sie zebrać fundusze, Puchar Świata w Guatape w Kolumbii. Przygotowania oraz moja dyspozycja napawają optymizmem. Pogoda w Polsce sprzyja, więc moje przygotowania przebiegają bez większych zakłoceń. 

Już 15.10 pierwszy z tych startów. Czekam na niego z optymizmem!


2011-09-19
WCS Pekin - 46M; WCS Yokohama - 17M

Jestem po dwóch startach w Serii Mistrzostw Świata. Dwa podobne starty w moim wykonaniu, a z jakże diametrialnie różnym efektem. W Pekinie zabrakło mi trochę szczęścia w pływaniu (ok. 4-5sek) i na rowerze (zabrakło mi 10m do II grupki). Niestety "wylądowałam w III grupie, która w ogóle nie jechała na trasie rowerowej, efektem czego była ponad 4 minutowa strata i pomimo przyzwoitego biegu zajęłam odległe miejsce.

Na szczęście w następnym starcie los się odwrócił i po rowerze w strefę zmian wjechałam jako 2-ga. Bieg był bardzo dużym wyzwaniem, gdyż tutejszy klimat nie jest przyjazny dla Europejczyka. 33'C, duża wilgość, nie były sprzymierzeńcami szybkiego biegania. Tym bardziej jestem pod dużym wrażeniem biegu zwyciężczyni Andrei Hewitt. Mój bieg wyglądał poprawnie (podobnie jak w Pekinie), co natychmiast przełożyło się na wynik. Niestety 16-tą pozycje na ostatnich metrach wydarła mi Hiszpanka Rodriguez, której nie zauważyłam finiszującej zza pleców. Musiałam się zadowolić 17-tą lokatą.

Oba starty pod względem mojego przygotowania oceniam dobrze. Zwłaszcza bieg poprawiłam w porównaniu do moich poprzednich startów. Pływanie też lekko "drgnęło", a podczas konkurencji rowerowej czułam się dobrze.

Następny start planuję w Pucharze Świata w Tongyeong i mam nadzieję, że uda mi się zebrać potrzebne fundusze na sam start i przygotowania do niego. Planuje walkę o miejsce w czołówce.


2011-08-14
WC Tiszaujvaros - 16M

Start Pucharu Swiata Tiszaujvaros'11 przeszedł już do historii.

Zajęłam w nim 16-te miejsce. Jestem zadowolona z wyniku, gdyż jeszcze dnia poprzedniego nie wiedziałam, czy woogóle wystartuje z powodu dolegliwości żoładkowych. 

Pływanie zakończyłam w czole II grupy, w strefie niestety straciłam dużo czasu, gdyż prawdopodobnie ktos strącił mój 

kask z roweru i poplątał mi sie pasek. Ale na szczęście nie miało to wpływu na dalszy przebieg rywalizacji, po krótkiej pogoni, znów byłam w miejscu, gdzie skończyłam pływanie.

Rywalizacja na rowerze przebiegała wg. jednego scenariusza. 14-to osobowa grupka uciekała, a moja grupa goniła ją, utrzymując stratę czasowową z pływania. W strefę zmian wjechałysmy z około 1 minutowa stratą.

Bieg rozpoczęłam dobrze, po dobrej zmianie, biegłam w czołówce mojej grupy. Niestety nie byłam dziś dobrze dysponowana i powoli zaczęłam tracić dystans. Ostatnia runda, to walka o jak najlepsza pozycję, co pozwoliło mi w rezultacie przybiec na 16 tym miejscu. Jest to przyzwoity wynik, który pozwolił mi awansować zarówno w klasyfikacji olimpijskiej, jak i ITU.

Teraz moge ze spokojem przygotowywac sie do startu w Pekinie i Yokohamie. Szczególnie zwracajac uwage na mój bieg, który mi ostatnio "siadł".


2011-08-06
WCS Londyn - 44M

Start na trasie przyszłorocznych Igrzysk w Londynie okazał się dla mnie bardzo trudnym wyzwaniem. Po pływaniu i bardzo dobrym rowerze (miałam nawet 1-szy czas roweru) przyszło rozczarowanie podczas biegu.
 Niestety nie byłam w stanie walczyć skutecznie z dobrze dysponowanymi konkurentkami. Ostatecznie zajęłam 44 miejsce, które mnie zupełnie nie satysfakcjonuje. Za tydzień start w Pucharze

 Świata w Tiszajvaros (Węgry). Następnie postanowiłam zrezygnowac ze startu w Lozannie, by móc się lepiej przygotować do kolejnych startów.


2011-07-30
MP Górzno - 1M

Górzno, to moje ulubione miejsce. Tu po raz pierwszy sięgnełam po tytuł Mistrzyni Polski, i chętnie zawsze startuje. W tym roku także postanowiłam wystapic, choć juz za tydzień mam b.ważny, ciężki start w Serii Mistrzostw Świata w Londynie. 

Przed startem byłam ciekawa swojego pływania. Ostatnio bardzo ciężko nad nim pracuję, nawet dzień przed startem miałam ciężki trening i na pewno brakowalo mi "swieżości". Start potwierdził, że moje treningi idą w dobrym kierunku. Po pływaniu wyszłam z kilkusekundową przewagą nad przeciwniczkami i rower oraz bieg kontynuowałam już samotnie, stale powiększając przewagę. Metę minęłam z przewagą okolo 4 min. na kolejną zawodniczką.

Jestem więc zadowolona ze swojej postawy i z optymizmem oczekuję mojego sobotniego startu w Londynie


2011-07-24
V Igrzyska Wojskowe Rio de Janeiro - 3M ind. / 1M drużynowo


V Igrzyska Wojskowe w Rio de Janeiro zakończyły się dla mnie oraz całej naszej drużyny bardzo dobrze. Zawody ukończyłam na 3 miejscu oraz nasza drużyna w składzie ze mną oraz: Agnieszką Jerzyk (która wywalczyła złoto indywidualnie! - GRATULACJE!:) ), Pauliną Kotficą i Ewą Komander, zajęłyśmy pierwsze miejsce. Także wszystkie wracamy zadowolone ze startu z medalami:) Zapraszam na relację z zawodów na oficjaną stronę: http://www.rio2011.mw.mil.pl/news.php?id=65


 Cieszy mnie także ciągle poprawiająca się moja dyspozycja. Pływanie było już na zdecydowanie wyższym poziomie niż w poprzednich startach, a bieg w czasie 35:48 pokazuje, ze ten element także stale poprawiam. Teraz czeka mnie powrót do Polski i przygotowywanie formy na start WCS w Londynie.


2011-07-17
WCS Hamburg - 44M

Zawody w Hamburgu ukończyłam na odległym 44 miejscu. Jednak moja dyspozycja zdecydowanie idzie do góry. Start w Hamburgu był startem z ciężkiego treningu, co ma efekty przynieść na zawodach V Olimpiady Wojskowej w Rio de Janeiro, a przede wszystkim w kolejnym starcie WCS w Londynie, który jest dla mnie bardzo ważnym startem w kontekscie przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich


2011-06-26
ME Pontavedra - 24M

ME w Pontaverda ukończyłam na 24 miejscu, następnego dnia w rywalizacji Teamów, nasza reprezentacja zajęła 6 miejsce, do końca walcząc z Hiszpanią. Oba starty były przeprowadzone w ekstremalnych warunkach. Temperatura powietrza osiągała 45’C w cieniu. Wiele zawodniczek nie sprostała takim warunkom. Mój występ nie był dla mnie satysfakcjonujący. Zawiodłam zupełnie podczas pływania. W najbliższych tygodniach będę koncentrować się na tym elemencie, by powrócić do mojej normalnej dyspozycji. Kolejne starty to prawdopodobnie WCS Hamburg (za 3tyg) i Igrzyska Wojskowe w Rio de Janeiro. Myślę, że mam wystarczająco czasu, by ten ważny element triathlonu poprawić w takim stopniu, bym po pływaniu mogła kontynuować zawody walcząc z najlepszymi.


2011-06-20
WCS Kitzbuhel - 51M

Start w kolejnej serii MŚ w Kitzbuhel odbył sie w bardzo złej aurze. Zimno, deszcz z gradem w końcówce roweru. Na szczęście czasami wygladało słońce. Zawody ukończyłam na 51 miejscu. Słabe pływanie+błąd w strefie zmian kosztował mnie bardzo dużo i po rowerze nie miałam szans waczyć o wysokie pozycje. Mistrzostawa Europy za 6 dni, mam nadzieję, że tym razem Hiszpańska Pontavedre przywita nas piekną, słoneczną pogodą.


2011-06-05
WCS Madryt - DNF

W ostatniej serii Mistrzostw Świata w Madrycie, na drugiej rundzie roweru złapałem gumę w przednim kole. Dojechanie do strefy zmian kół i zmiana koła zajęły mi zbyt dużo czasu bym mogła dalej kontynuować mój start. W związku z tym zmieniam plany i za dwa tygodnie startuję w zawodach WCS Kitzbuhel, które planowałam wcześniej pominąć. 


2011-05-03
Bieg Konstytucji 3go Maja - 1M

Dzisiaj wziełam udział w Biegu Konstytucji 3 Maja. Dystans 5km pokonałam w 17minut 5 sekund, z czego jestem zadowolona. Ten rezultat pozwolił mi zwycięzyc w biegu. Do 4 go kilometra walczyłam z druga na mecie Martą Szenk, na ostatnim kilometrze udało mi się ja jednak zostawić za sobą.

Biegi uliczne sprawiaja mi dużą przyjemność i są znakomitym przerywnikiem w ciężkich treningach, a także pozwalają mi sprawdzić, czy moje przygotowania ida we właściwym kierunku. Wynik, który osiagnęłam, napawa optymizmem, zwłaszcza, że w czasie biegu mielismy do pokonania dość wymagający podbieg pod Agrykolę.

W przyszłym tygodniu wyjeżdżam juz do Portugalii, gdzie będę się przygotowywać do II rundy Serii Mistrzostw Świata w Madrycie i Mistrzostw Europy w hiszpańskiej Pontavedra. 

WYNIKI:

1. Maria Cześnik          17:05
2. Marta Szenk            17:14
3. Anna Giżyńska         17:43
4. Dominika Stawczyk   17:53
5. Renata Kalińska       18:04
6. Katarzyna Dziwosz    18:32 


2011-05-01
I część sezonu i przygotowania do ME


Witam ponownie na mojej stronie po przerwie

Jestem teraz juz po pierwszej częsci sezonu - przygotowania i starty w Australii i Japoni.

Myślę, że sezon rozpoczęłam obiecująco. Po pechowej dyskwalifikacji w Mooloolabie (start ten i tak był częścią przygotowań do kolejnych zawodów), dobrze zaprezentowałam się w Serii Mistrzostw Świata w Sydney. 17 miejsce w gronie najlepszych zawodniczek świata oceniam bardzo pozytywnie i jestem zadowolona z tego startu, zwłaszcza, iż

 

 nawiązałam wyrównaną walkę z konkurentkami i do pierwszej 10-ki zabrakło mi naprawdę niewiele.

Natomiast w kolejny weekend wystartowałam w Pucharze Świata w Ishigaki (Japonia), gdzie zawody ukończyłam na 6 miejscu. Starty te pozwoliły mi się umocnić na 22 pozycji w symulacji olimpijskiej oraz wysoko awansować w rankingu światowym (27m).

 

Obecnie jestem przed rozpoczęciem przygotowań do startów w II serii Mistrzost Świata w Madrycie i Mistrzostw Europy w Pontavedra. Zamierzam na tych zawodach pokazać sie z jak najlepszej strony.


SAE KIWAMI UVEX SAILFISH CHRZANOWSKI

tml>