Po bardzo ciężkim treningu przygotowującego mnie do Finału Mistrzostw Swiata w Gold Coast, wstartowałam w Pucharze Europy w Kędzierzynie. Wiedziałam, że nie bedę w stanie wysartować na miarę swoich mozliwości, ale bardzo chciałam dobrze zaprezentować się Polskiej publiczności na jedynych w Polsce zawodach ten rangi.
Tak jak sie spodziewałam, Polscy kibice nie zawiedli, bardzo gorąco mnie dopingując. Pomogło mi to na biegu, gdzie przezwyciężyłam swoja "niemoc" i z dalekiej 13-14 pozycji przesunęłam się na 7. Niestety nic tego dnia wiecej nie mogłam zrobić. Żałuję, że na pływaniu zabrakło paru metrów, bym znalazła się w pierwszej grupie, a wtedy dała bym więcej radści publiczności, no i sobie :)
Po tym starcie obiecałam sobie, że w przyszłym roku specjalnie przygotuje sie do tej imprezy, by dać wspaniałej kędzierzyńskiej publiczności więcej radości ze startu polskiego zawodnika.