Za mną kolejny start, tym razem zmagania w europejskim gronie - Puchar Europy w hiszpańskiej Pontavedrze. Był to bardzo ciężki wyścig! Pogoda zaskoczyła chyba wszystkich zawodników...
Za mną kolejny start, tym razem zmagania w europejskim gronie - Puchar Europy w hiszpańskiej Pontavedrze. Był to bardzo ciężki wyścig! Pogoda zaskoczyła chyba wszystkich zawodników, woda miała poniżej 12 stopni C, temperatura powietrza 11 stopni C, a do tego padał ulewny momentami deszcz. Niektórzy zawodnicy zrezygnowali ze startu, wielu wycofywało się podczas wyścigu kolarskiego, a Ci którym udało się ukończyć, niezależnie od uzyskanego wyniku byli szczęśliwi, że mają to już za sobą (dla osób, które jeszcze nigdy nie widziały zmagań triathlonowych dodam, że w czasie wyścigu nie ma czasu na ubieranie się i trasę kolarsko-biegową trzeba pokonać w kostiumie pływackim!). Zawody te ukończyłam na 8 miejscu. Teraz przejazd do Portugalii i kolejne 2 tygodnie treningów przed Pucharem świata w Richards Bay (RPA).