Puchar świata w Richards Bay zakończył się dla mnie bardzo udanie. Po pechowym pływaniu, po którym znalazłam się w drugiej grupie, wyścig nie zapowiadał się udanie.
Podczas trasy rowerowej, przy bardzo dobrej współpracy pościgowej, miedzy innymi z póĽniejszą zwyciężczynią Carolyn Murray z Kanady i kilkoma innymi zawodniczkami, dogoniłyśmy pierwszą grupę i z równymi szansami ruszyłyśmy do wyścigu biegowego. Po bardzo zaciętej walce do ostatnich metrów, na metę dotarłam 10, pierwszy raz zajmując miejsce w czołowej dziesiątce Pucharu świata. Przede mną teraz powrót do ośrodka w Rio Maior i krótkie przygotowania do Mistrzostw Europy, które odbędą się 10-go maja w Lizbonie.